Witajcie witajcie!
Nie nie, nie zapomniałam o Was :) Mam nadzieję, że Wy o mnie też nie ^^ Mamy naprawdę ładną pogodę, więc gdy mam wolne, wolę spędzać czas na dworze niż przed komputerem :) W zeszły poniedziałek w pracy zdecydowałam się zrobić sobie pierwszy raz hybrydy. Oczywiście postawiłam na odcienie niebieskiego :D Agnieszka strzeliła mi Russian Navy - cudny odcień granatu, który w słońcu ukazuje nam czerwone i niebieskie drobinki w połączeniu z pastelowym niebieskim Can't find my czechbook. Nie czułabym się dobrze, gdybym nie miała żadnego wzoru, więc na pastelu wylądował schizowany (jak to określiły go dziewczyny w pracy) stempel kolorkiem Keeping Suzi At Bay :) Zapraszam na zdjęcia w cieniu i pełnym słońcu: