wtorek, 7 października 2014

Sweet triangles with B. ♥ PLATES

Hej ho :)

Dziś mam dla Was słodkie trójkątowe zdobienie, zrobione z myślą konkretnie o tym poście :) To jest post o polskiej płytkowej rewolucji! Chciałabym Wam trochę przybliżyć markę B. Loves Plates (jeśli ktoś jej nie zna to biegnie na fanpage!) :) Jej założycielką jest kreatywna, wszechstronnie uzdolniona i z uporem maniaka dążąca do postawionych sobie celów Ania. Ot, taka Ania - taka jedna z nas :) Znacie ją jako B., prowadzącą bloga B. for Beautiful Nails. Ania udowodniła nam, że gdy się chce - to można. Po wielu miesiącach przygotowań, rozmyślań, planów, paniki i nadziei wreszcie możemy trzymać w rękach Jej małe "dzieci", Jej spełnione marzenia - płytki do stempli ♥ 
Najpierw zapraszam Was na moje zdobienie przygotowane dla cudownej Ani (:*).





Mój aparat uznał, że niekoniecznie musicie zobaczyć błękitne obramówki trójkątów na białym tle... W rzeczywistości były one jednak bardzo dobrze widoczne :) Zdobienie nosiłam 4 dni, aż pojawiły się odpryski i zmywałam z żalem, bardzo przyjemnie się je nosiło. Trójkąty są zrobione na zasadzie naklejek bezpośrednio na stemplu. 

Użyłam: baza odżywka Paese Nail Doctor, Diadem 28, Essie Mint Candy Apple, Golden Rose Color Expert 48, Sensique Stron & Trendy Nails 165, top coat Vinylux.



A teraz przejdziemy do rzeczy - czyli płytek B. Loves Plates :) Po pierwsze rozpiera mnie duma - mamy nasze POLSKIE płytki, stworzone przez POLKĘ, blogerkę - jedną z nas. Matko, jaki to jest sukces! Każdemu życzę takiego spełniania marzeń! Bo choć nie ja je spełniłam, to mogłam uczestniczyć w całym procesie kreowania i tworzenia marki i dzięki temu wiem "od środka", jaka to jest radość ♥ 
Zaczniemy od kwestii technicznych: wzorów na płytce mamy aż 21 całopaznokciowych o wymiarach 1,6/1,7 x 2,0/2,1 cm. Płytka ma wymiar 9,5 x 14,5 cm, a z tyłu oklejona jest tęczową naklejką (czy to nie jest urocze? :3). Wzory są bardzo dobrze wygrawerowane, wszystko odbija się idealnie. Ich wymiar oraz grafiki pozwalają na wykorzystanie na każdym paznokciu - dużym, małym, szerokim, wąskim. Każda z płytek jest spójna tematycznie. Na razie możecie kupić pierwszą B.01 geometry is perfect - zapraszam na aukcję Allegro :) Kolejne dwie B.02 flower power oraz B.03 mind blown już wkrótce :) Rzućcie okiem na wzory:




Teraz mała rozprawka o cenie :) Zacznijmy od faktu, że jest to swego rodzaju hand made - nie mamy do czynienia z wielką firmą jaką jest MoYou czy Bundle Monster, a z osobą, która po prostu kocha płytki i chciała płytkowemu światu podarować coś od siebie :) Na cenę płytki składają się: cena produkcji, cena naklejki, cena przesyłki z fabryki, cena płatności przelewem za produkcję, cło, prowizja za odprawę celną, VAT dla produktu wprowadzanego do obrotu, VAT sprzedażowy naliczany do ceny produktu (nasze kochane państwo...) + oczywiście zysk dla samej Ani. Do tego dochodzą jeszcze koperty, karteczki z podziękowaniami, prowizje serwisu sklepowego, wszelkie opłaty związane z prowadzeniem firmy i wiele innych. Generalizując nie jest to łatwa sprawa, ale Ania z powodzeniem daje radę :)
Postanowiłam sobie policzyć, jak płytka B. Loves Plates wychodzi w porównaniu np. z MoYou :) Na płytce MoYou w wersji XL mamy 12 wzorów całopaznokciowych o wymiarach 1,5 x 2 cm. Wersje normalne mają 18 wzorów o wymiarach 1,2 x 1,5 cm, co dla mnie jest zdecydowanie za małe i nie mogę ich kupować. Cena jednej płytki to 5 funtów, czyli ok. 25 zł (nie wliczając przesyłki). Cena za jeden duży wzór MoYou to ok. 2 zł 10 gr, natomiast małego 1 zł i 20 gr. Koszt przesyłki to ok. 2,5 funta, czyli jakieś 12 zł 50 gr. U B. Loves Plates cena jednego wzoru to 1 zł i 90 gr - co wychodzi taniej niż duży wzór MoYou :) Dodatkowo za przesyłkę płacimy 6 zł 50 gr lub 7 zł 50 gr - a mamy pewność, że dotrze, bo w końcu idzie z Polski i to poleconym :) I jeszcze jedno co mnie tknęło. Znacie Nailz Craze i Messy Mansion? One też robią swoje płytki :) Jednak za okrągłą płytkę z 4 wzorami całopaznokciowymi i kilkoma pojedynczymi zapłacimy 7$, czyli ok. 23 zł (nie wliczając kosztów wysyłki). Taka mała dygresja z mojej strony :)

Uff to się nagadałam :D Na koniec powiem Wam, żebyście uważnie śledzili fanpage B. ♥ Plates, bo szykują się niespodzianki :) 

I jeszcze trzy fotki z wzorami z B.01 :)




O B. ♥ Plates możecie poczytać również u Tamit24 oraz Yasinisi :) 


Zachęcone do zakupu? Mam nadzieję ^^


36 komentarzy:

  1. Świetny post, niektórym "zadziwionym" ceną da do myślenia. Otwarcie firmy w naszym kraju wiąże się naprawdę z odstaniem długiego czasu w wielu kolejkach, odsyłaniem z okienka do okienka, wieloma opłatami i Bóg wie czym jeszcze. Po prostu posziwiam Anię i gratuluję przebrnięcia przez te wszystkie kłody. Mam nadzieję, że teraz już będzie z górki, a kolejne płytki będą równie cudowne!
    Kawał dobrej roboty zrobiłaś tym postem. Pozdrawiam.
    PS. Moyou ma już wysyłkę za friko powyżej 15 funtów.
    PS2. Ceny płytek zagranicznych są dla osób z zagranicy do przyjęcia, to tylko u nas się tak słabo zarabia, stosunek cen do pensji jest zatrważający. Zresztą ceny u nas i w Europie Zachodniej aż tak bardzo już się nie różnią. Pensje, niestety, wciąż tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się nagadałam, że aż zapomniałam dodać, że zdobienie zrobiłaś rewelacyjne!

      Usuń
    2. Dziękuję :) trzymamy kciuki za Anię ^^
      o widzisz, nie wiedziałam że mają darmową wysyłkę, dzięki za info :) ale nadal ponad 15 funtów to są 4 płytki, co generuje spory koszt na raz. No i racja, często dumam nad tym jak to jest że u nas żyje się coraz drożej a zarabia coraz mniej... :/
      No i dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń
    3. Nie prawda stworzenie firmy w Gdańsku trwa góra dwa dni to nie jest problemem, problemem jest zdobycie pieniędzy na rozkręcenie nie istnieją dotacje na towar obrotowy a więc jak sam sobie nie uzbierasz lub pożyczki nie zaciągniesz to jest ciężko. Kolejny problem to płacenie ZUSu który po 2 latach wynosi 1000zł - chore :P no i niestety wszystkie cła przy ściąganiu towaru również bywają zabójcze :/ a no i plus nasze podatki od towaru ale to nie tyczy sprzedawcy bo podatek płaci kupujący, niestety wiąże się to z wyższą ceną.

      Usuń
  2. Kupiłam tą płytkę ostatnio i jestem zachwycona. Do tej pory stemple nie wychodziły mi najlepiej, dlatego też nie stemplowałam zbyt często. Płytka B.01 jest natomiast idealna. Najchętniej codziennie robiłabym nowe mani z wykorzystaniem tej płytki :)
    Z niecierpliwością czekam na kolejne :)
    Na zakończenie dodam, że karteczka dołączona do płytki to na prawdę bardzo fajny pomysł. Mała rzecz a sprawia, że człowiek czuje się dopieszczony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie małe, niepozorne dodatki sprawiają, że jesteśmy jeszcze bardziej zadowolone z zakupów ^^

      Usuń
  3. Płytka prezentuje się rewelacyjnie :) A wzory wyszły cudnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzorki geometryczne nie do końca do mnie przemawiają, ale ta kwiatowa jak się pojawi to muszę ją mieć! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zacznę od tego, ze cudne mani z nimi wyczarowałaś.. :)
    Płyteczki B. jak już nie raz mówiłam, to na prawdę coś wspaniałego.. Nie tylko dlatego, że wzory są świetne i jakość doskonała, ale dlatego że są NASZE :D
    B. odwaliła kawał doskonałej roboty, a to moim zdaniem dopiero początek :D Projekty dwóch kolejnych moim zdaniem są obłędne i czekam na nie z niecierpliwością, bo trafiają w moje gusta jak mało które.. Jestem przekonana, ze Ania odniesie ogromny sukces, bo na to zasłużyła ciężką pracą, odwagą i talentem. Trzymam za nią mocno kciuki.. Zuch dziewczyna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny mani :)

    A Ani bardzo kibicuję. Trzymam kciuki z całych sił co by teraz już wszystko z górki jej szło :) Odwaliła na prawdę kawał dobrej roboty. Płytki prezentują się cudnie, na pewno którąś zakupię, ale póki co liczę też na pojawienie się stempla do kompletu (nie mam żadnego, a miło byłoby kupić od razu w jednym miejscu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę zdradzić, że stemple też będą do kupienia :)

      Usuń
    2. Oooo! TO ja czekam na kwiatową płytke i ten stempel!

      Usuń
  7. A co do wzorów i posta pięknie go zrobiłaś. Uważam, że warto wydać te pieniądze, przecież lakier OPI kosztuje więcej niż ta płytka, a tutaj wiemy, że została zrobiona przez osobę która ma do tego serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* świetne porównanie! :)

      Usuń
  8. I am always mesmerized, not just because of your gorgeous nail art, because of the fantastic and professional looking pictures too! Congrats for the talented photographer too!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się czy potrzebna mi kolejna płyta ale przekonałaś mnie i rzeczywiście cena wcale nie jest wygórowana jak się to rozłoży na złotówki za wzorek. Chyba potrzebowałam tej notki by czuć sie usprawiedliwiona w swoim zakupie. Dziękuję :-D
    Przy okazji trzeba jeszcze liczyć sie z tym że nie każdy wzór na plytce nam się spodoba przynajmniej ja tak zawsze mam wiec nawet jak jest ich 20 to używam połowy a u B. wydaje mi sie ze bede używać każdego. Lecę na allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że udało mi się Ciebie namówić ^^ miłego stemplowania! :)

      Usuń
  10. świetny wpis i jeszcze lepsze zdobienie :) piękne kolory i trójkąty - super!
    na pewno skuszę się na te płytki.. wzory są genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Te trójkąciki megaśne! I to połączenie kolorów również świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne zdobienie w pięknych kolorach! ja czekam z niecierpliwością na płytkę nr 3! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne zdobienie, na żywo te trójkąty na pewno były piękniejsze! :)
    a jakie wyliczenia haha :D ja muszę w końcu zamówić płytkę, trzeba wspierać polskie biznesy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maż mnie zastrzeli ale kupię tą płytkę :) Powiedz mi czym odbijasz wzorki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubionym stemplem jest różowy z MoYou, jednak posiadam dwa i jeden był idealny od samego początku, a drugi musiałam matowić blokiem polerskim :)

      Usuń
  15. znowu piękne paznokcie!:) fajnie, że blogerki sie rozwijają i zakładają coś swojego:)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja troszke nie rozumiem, czemu juz druga osoba (u ktorej czytam o tych plytkach) mowi o cenie. Jesli ktos kupuje moyou, doskonale zdaje sobie sprawe z kwoty, ktora wydaje i jak dla mnie niepotrzebnie "usprawiedliwiacie" B. Ktora ma pelne prawo zyczyc sobie za plytke tyle, ile chce. Zeby byla jasnosc, to ja cenie b. i uwielbiam ciebie, czesto tu jestem. Uwazam tylko ze poruszanie kwestii finansowych jest niepotrzebne. Zdobienia cudne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszły mnie głosy z różnych stron, że płytka jest droga, że na aliexpress można kupić taniej itp i uznałam wspomnienie o tym w poście za właściwe, zwłaszcza że kilka osób już mi mówiło że nie zdawało sobie z tego sprawy :) ale zgadzam się z Tobą, że Ania ma prawo dawać taką cenę jaką uznaje za właściwą. W końcu hand made ceni się inaczej niż chińską produkcję masową :) dzięki za miłe słowa! :)

      Usuń
  17. Muszę kupić sobie jakąś nową płytkę:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeurocze zdobienie, bardzo w moim stylu<3 A płytki kuszą, oj kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne :-) ja juz nie mogę się doczekać tej kwiatowej :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze nie rozumiem bulwersów nt. ceny... Gołym okiem widać że kwoty są porównywalne z tymi większych firm... a tu mamy autorską pracę i do tego artystyczną! Toż to małe dzieła sztuki i naprawdę wielkie zdolności organizacyjne. Ja już czekam na tą kwiatową płytkę, takich wzorów brakuje w mojej kolekcji!

    Twoje mani są pięęękneee!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  21. aaa nareszcie i ja dołączyłam do bloggera i będę mogła regularnie czytać i komentować Twój blog :) chociaż dalej jest to dla mnie czarna magia i wiele muszę się nauczyć :) uwielbiam Twoje zdobienia !
    http://little-black08.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. o jaaa jak ja kocham takie kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Wasze opinie i uwagi mobilizują mnie do dalszej pracy.
Proszę o nie zostawianie linków do blogów w komentarzach, można na nie trafić przez Wasz profil ;) A mój blog to nie miejsce na reklamę.
Proszę także o nie zapraszanie mnie do siebie, staram się zawsze odwiedzić osobę, która do mnie wpadła :) Nie wyznaję zasady "obserwacja za obserwację".